Bądź na bieżąco - RSS

Niebo i ziemia w kobiecie

 Zapraszam na wernisaż wystawy „Niebo i ziemia w kobiecie” zorganizowanej w ramach 10 Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej w Polkowicach.

wernisaż 11 września o godz. 18.00
Galeria „Rynek 26″ Polkowickiego Centrum Animacji

wystawa potrwa od 11 do 30 września 2012 roku

Tagi: , , , ,

Kobiety w tańcu

Od 11 maja 2012 kobiety w tańcu i nie tylko oglądać można w Galerii Folwark Stara Winiarnia w Mszanie Dolnej.

Tagi: , , , , , , , ,

Serce, głowa, ciało – o kobiecie

  Jeszcze w niezbyt odległej przeszłości, udział kobiet w życiu artystycznym zdominowanym przez mężczyzn był bardzo nikły. Kobieta traktowana była raczej przedmiotowo, jako bierny obiekt oglądania niż jako twórca. Większe zaangażowanie kobiet w rozwój malarstwa pozwoliło na wypracowanie kobiecego języka w sztuce, tak różnego od męskiego. Szczególnie interesującym przypadkiem jest sytuacja, gdy kobieta jest zarówno autorem jak i tematem obrazu. Takiej idei przyświecała wystawa „Serce, głowa, ciało – o kobiecie”, którą do końca marca można było oglądać w krakowskiej galerii Światłocień.

  Dzięki licznemu udziałowi artystek, odwiedzający wystawę goście mogli prześledzić różnorodność kobiecych wcieleń – pięknych, pełnych dynamiki lub harmonii, realistycznych bądź alegorycznych.

Tagi: , , ,

Serce, głowa, ciało – o kobiecie

  Zapraszam na niezwykłą wystawę „Serce, głowa, ciało – o kobiecie” której wernisaż rozpocznie się 10 marca o godz. 16.00 w Galerii Światłocień w Krakowie.
Na wystawę składać się będzie kilkadziesiąt prac zaproszonych  do udziału artystek z całej Polski, a tematem łączącym wszystkie obrazy będzie Kobieta widziana oczami innych kobiet. Dzięki licznemu udziałowi artystek, można będzie  prześledzić różnorodność kobiecych wcieleń – pięknych, radosnych, smutnych, realistycznych bądź alegorycznych.

wernisaż wystawy 10 marca o godz.16.00
obrazy można oglądać do 31 marca 2012

 

Galeria Światłocień

ul. Fałata 2, Kraków

 

Tagi: , , ,

Plener malarski – Boruja

   Krótki reportaż z ostatniego pleneru malarskiego na którym miałam przyjemność przebywać w czerwcu tego roku. XII Międzynarodowy Plener Malarski w Pensjonacie Pella&Wacek – Boruja 2011

Tagi: , , , , , , ,

Starocie odgrzebane

03.07.2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Akty, Bez kategorii, Malarstwo olejne

   W ramach porządkowania dysku odnalazłam dwa materiały dokumentujące moje wystawy sprzed kilku lat. Zawiesiłam więc je w sieci, gdzie mam nadzieję nie zginą bezpowrotnie wśród narastającej ilości plików.

Tagi: , , , , ,

Długo odkrywany wernisaż

  Trzeba było dostawiać krzeseł, tylu widzów przyszło oglądać wystawę miejscowej malarki Renaty Brzozowskiej. Wernisaż bytomskiej artystki odbył się w czwartek 18 listopada. Na imprezę przyszło około 70 osób, nie tylko z Bytomia Odrzańskiego. Zachwyt i zaskoczenie, tak najkrócej i najtrafniej można opisać reakcje gości wchodzących do galerii „Pod regałem” mieszczącej się w bibliotece publicznej.

  Otwarta właśnie wystawa jest w dorobku R. Brzozowskiej pierwszą (od kilku lat mieszkającej w Bytomiu Odrzańskim) w tym mieście. – Mogę tylko przeprosić, że tak długo trwało odkrywanie tej artystki – mówiła z uśmiechem dyrektorka biblioteki Janina Czechanowska, witając malarkę. – Dlaczego zdecydowała się pani zamieszkać akurat u nas? – pytał burmistrz Jacek Sauter. – To jedyne takie miejsce w Polsce, które ma specyficzną aurę. Przyjechałam tu w ósmym miesiącu ciąży z pierwszym dzieckiem, stanęłam na wzgórzu i stwierdziłam, że będę tu mieszkać – odpowiedziała R. Brzozowska. A potem były pytania i opowieści o malowaniu, przeplatane występami tancerek ze szkoły tańca „Rytm”.

Tańczy, maluje i dużo się śmieje

  – Idę na żywioł i biorę to, co jest. Życie tak zaskakuje, że lepiej popłynąć na tej fali, niż planować… – mówi bytomska malarka Renata Brzozowska.

 Niewielu mieszkańców Bytomia Odrzańskiego wie, że w jednym z domków, w pracowni na piętrze dniami i nocami swoje obrazy maluje Renata Brzozowska. – Ci najbliżsi sąsiedzi to może wiedzą, ale ci dalsi to już pewnie nie. Zresztą, zbyt wiele okazji do poznania się to nie ma, bo   albo siedzę w pracowni, albo jeżdżę z obrazami po świecie – śmieje się R. Brzozowska. Wkrótce taka okazja będzie. 19 listopada w bytomskiej bibliotece odbędzie się wernisaż jej wystawy.

Zakotwiczyli w Bytomiu

Pani Renata urodziła się w Bogdańcu koło Gorzowa, potem mieszkała w Kwiatkowicach, a później w Gorzowie. Ale że marzyła o tym, by  „zbiec” z tego miasta i z domu rodzinnego, zdała do liceum plastycznego w Poznaniu. Potem za mężczyzną pojechała do Bydgoszczy, skąd obydwoje przeprowadzili się do jego rodzinnej Nowej Soli, a w końcu, w 2006 r. przenieśli się do Bytomia Odrzańskiego. I tutaj już zakotwiczyli.
Jedna wystawa naszej malarki wkrótce odbędzie się w Warszawie, druga szykuje się w Kazimierzu Dolnym, niektóre z prac niedługo będziemy mogli podziwiać w Bytomiu. Kolejna wystawa, jeszcze w tym roku, będzie być może w Gdańsku. O kolejnym sezonie artystka jeszcze nie myśli. – Na razie koncentruję się tylko na tym roku, żeby dotrwać cało i zdrowo – tłumaczy z uśmiechem. – To jest takie męczące? Psychicznie? Fizycznie? – dopytuję. – Jedno i drugie. Mam taki charakter, że planuję za dużo i potem muszę siedzieć po nocach, żeby zdążyć ze wszystkim. A do tego są jeszcze zamówienia – odpowiada R. Brzozowska. Właśnie, obrazy malowane na zamówienie, to one pozwalają utrzymać się z pasji.

Żywiołowa  tylko na obrazie

Drugą pasją pani Renaty, która zazdrośnie spogląda na malarstwo, jest taniec. Zresztą, widać to też po tym, że wiele obrazów ma taneczne motywy. – I w końcu przepraszam się z tańcem,  który odkładałam od lat na później i zabieram się za niego nie tylko na płótnie, ale i fizycznie. Jeżdżę na lekcje flamenco do Wrocławia – opowiada malarka. Przyznaje, że gdyby nie mogła zajmować się malarstwem, to w jakikolwiek inny sposób zajmowałaby się tańcem.
- Flamenco? To musi pani być niezwykle ekspresyjną osobą – zauważam. – Czy ja taka jestem? Teraz już mniej, dzieci mnie przytemperowały – śmieje się. – Mąż też mnie przytemperował i życie – śmieje się jeszcze bardziej. A już na serio, po chwili przyznaje, że faktycznie jest osobą wesołą i  emocjonującą się. – Ale bardziej tę żywiołowość uzewnętrzniam na płótnie, niż w życiu – zastrzega. Rzeczywiście, jej obrazy są tej żywiołowości, ruchu i ekspresji pełne.

Lepiej płynąć na fali

Jak sama artystka przyznaje, jej malarstwo bardziej opiera się na odczuciach i emocjach, niż na „myśleniu”. Dlatego do oglądania jej dzieł nie trzeba uruchamiać szarych komórek, by zastanawiać się, „co autor miał na myśli”. – Na obrazach są moje przeżycia wewnętrzne i właśnie to jest odbierane przez oglądających – zaznacza R. Brzozowska.
Z natchnieniem problemów też nie ma, to już znacznie gorzej jest z czasem, kiedy zawodową pasję trzeba połączyć z  prozą życia. Dlatego praca najlepiej idzie na plenerach, całe dni malowania, bez żadnego gotowania, sprzątania, czy pilnowania latorośli…
R. Brzozowska nie narzeka też na brak pomysłów, wręcz przeciwnie, ma ich za dużo. – Czasami żałuję, bo muszę je odkładać na później, tylko szkicuję zamysł, licząc, że do niego później wrócę. Ale wtedy zwykle nie czuję już tego, co czułam w pierwszym momencie. Chciałabym mieć ten komfort, że gdy tylko pomysł się pojawia, to „strzelam” go na płótno. – tłumaczy. – Jakieś plany zawodowe? Marzenia? – pytam. –  Konkretnych planów zawodowych nie mam – odpowiada. – Idę na żywioł i biorę to, co jest. Życie tak zaskakuje, że lepiej popłynąć na tej fali, niż planować…

Krzysztof Koziołek

Tygodnik Krąg

Tagi: , , , , , , ,

Kobiety nie tylko o kobietach…

Zapraszam do oglądnięcia mini fotoreportażu z wernisażu w Centrum Artystycznym Radomska 13 w Warszawie, gdzie  odbyły się wernisaże wystawy fotografii Malwiny de Bradé i mojego malarstwa, spektakl „Czas kobiety” według poezji Marleny Zynger, oraz spotkanie ze zdobywczynią Korony Ziemi, alpinistką i himalaistką Anną Czerwińską.

Fotoreportaż

Mój album na Facebook-u.

Tagi: , , ,

Kura nie całkiem domowa – kobiety nie tylko o kobietach

Centrum Artystyczne Radomska13 w Warszawie zaprasza na spotkanie „Kura nie całkiem domowa…”, podczas którego twórcze, wrażliwe i odważne kobiety zaprezentują swoje artystyczne i życiowe osiągnięcia.

Spotkanie odbędzie się w sobotę, 6 marca 2010 r. o godz. 17.00 w Centrum Artystycznym Radomska13 w Warszawie.

W programie:

- wernisaż wystawy malarstwa Renaty Brzozowskiej,

- wernisaż wystawy fotografii Malwiny de Bradé,

- spektakl wg poezji Marleny Zynger „Czas śpiewu kobiety. Odsłona pierwsza”,

- spotkanie z Anną Czerwińską – alpinistką, himalaistką

6 marca 2010 godz. 17.00

Centrum Artystyczne Radomska13,

Warszawa ul. Radomska 13/21 – sala widowiskowa wejście C

www.radomska13.art.pl

Tagi: , , , , , , ,

Wystawa malarstwa

28.02.2009 | Brak Komentarzy | Kategoria: Akty, Malarstwo olejne, Taniec

Brzozowska - wernisaż w galerii Daco  Kiedy dyrektor Kostrzyńskiego Centrum Kultury Zdzisław Garczarek zaproponował mi wernisaż w galerii „Daco” rozpoczynającej „rok pod znakiem kobiet”, z przyjemnością przyjęłam zaproszenie kładąc pierwszą cegiełkę.
   W centrum mojego zainteresowania od lat jest kobieta i kobiecość, którą odkrywam również w sobie. Swoją miłość do tańca maluję na różne sposoby wykorzystując najbardziej pasjonujące mnie flamenco, balet i tango. Stąd też na wystawie obok aktów trochę miejsca zajęły prace z cyklu Flamenco, a dopełniły i zdynamizowały wszystko wspaniałe tancerki z Wrocławia Marzena Gwadera i Magdalena Targońska.
   Ekspresja i dynamika ruchu dziewczyn, wyrażona w finezyjnych gestach rąk i dłoni, dynamicznym stepowaniu i energicznym szaleństwie czerwonych falban, tańcu wyrażającym radość, smutek, rozpacz, afirmację życia stała się częścią wzbogacają doznania przybyłej publiczności, która mogła przy okazji wernisażu poznać namiastkę ducha Duende.

Tagi: , , , ,