Bądź na bieżąco - RSS

Wernisaż w rytmie flamenco

13.04.2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Flamenco, Malarstwo olejne

21 kwietnia 2010 w Galerii Panorama przy Dworze w Tomaszowicach odbył się wernisaż wystawy obrazów Renaty Brzozowskiej oraz Romy Rymszewicz–Ranz. Wystawa „Szaleństwo i spełnienie” zainaugurowała sezon wystawienniczy 2010.
Wystawa malarstwa olejnego i akrylowego o tematyce flamenco, spotkała się z dużym zainteresowaniem publiczności. Swoją obecnością zaszczycili m.in. znany krakowski artysta pan Leszek Dutka; Dyrektor Stowarzyszenia Willa Decjusza dr Danuta Glondys, Konsul Generalny Republiki Słowacji pan Marek Lisansky oraz wiele innych znanych artystów, przedstawicieli instytucji kulturalnych i dziennikarzy.

Twórczość obu artystek, w niezwykły sposób, łączy w sobie to, co pozornie statyczne z tym co dynamiczne. Za pomocą pędzla i wyrazistych barw, artystki oddały w pełni nastrój i głębię tańca flamenco. Oglądając te pełne ekspresji i kobiecego piękna obrazy można wczuć się w rolę andaluzyjskich tancerek i usłyszeć, wydobywające się z głębi ich duszy, hiszpańskie pieśni.
Całe wydarzenie zakończyło się występem zespołu Aire Andaluz, który przez ponad pół godziny czarował gości głębokim hiszpańskim śpiewem, uwodził dynamicznym tańcem i zachwycał dźwiękami gitary oraz hiszpańskiego instrumentu – cajón.

 

Katalog Flamenco

Tagi: , , , , ,

Długo odkrywany wernisaż

  Trzeba było dostawiać krzeseł, tylu widzów przyszło oglądać wystawę miejscowej malarki Renaty Brzozowskiej. Wernisaż bytomskiej artystki odbył się w czwartek 18 listopada. Na imprezę przyszło około 70 osób, nie tylko z Bytomia Odrzańskiego. Zachwyt i zaskoczenie, tak najkrócej i najtrafniej można opisać reakcje gości wchodzących do galerii „Pod regałem” mieszczącej się w bibliotece publicznej.

  Otwarta właśnie wystawa jest w dorobku R. Brzozowskiej pierwszą (od kilku lat mieszkającej w Bytomiu Odrzańskim) w tym mieście. – Mogę tylko przeprosić, że tak długo trwało odkrywanie tej artystki – mówiła z uśmiechem dyrektorka biblioteki Janina Czechanowska, witając malarkę. – Dlaczego zdecydowała się pani zamieszkać akurat u nas? – pytał burmistrz Jacek Sauter. – To jedyne takie miejsce w Polsce, które ma specyficzną aurę. Przyjechałam tu w ósmym miesiącu ciąży z pierwszym dzieckiem, stanęłam na wzgórzu i stwierdziłam, że będę tu mieszkać – odpowiedziała R. Brzozowska. A potem były pytania i opowieści o malowaniu, przeplatane występami tancerek ze szkoły tańca „Rytm”.

Tańczy, maluje i dużo się śmieje

  – Idę na żywioł i biorę to, co jest. Życie tak zaskakuje, że lepiej popłynąć na tej fali, niż planować… – mówi bytomska malarka Renata Brzozowska.

 Niewielu mieszkańców Bytomia Odrzańskiego wie, że w jednym z domków, w pracowni na piętrze dniami i nocami swoje obrazy maluje Renata Brzozowska. – Ci najbliżsi sąsiedzi to może wiedzą, ale ci dalsi to już pewnie nie. Zresztą, zbyt wiele okazji do poznania się to nie ma, bo   albo siedzę w pracowni, albo jeżdżę z obrazami po świecie – śmieje się R. Brzozowska. Wkrótce taka okazja będzie. 19 listopada w bytomskiej bibliotece odbędzie się wernisaż jej wystawy.

Zakotwiczyli w Bytomiu

Pani Renata urodziła się w Bogdańcu koło Gorzowa, potem mieszkała w Kwiatkowicach, a później w Gorzowie. Ale że marzyła o tym, by  „zbiec” z tego miasta i z domu rodzinnego, zdała do liceum plastycznego w Poznaniu. Potem za mężczyzną pojechała do Bydgoszczy, skąd obydwoje przeprowadzili się do jego rodzinnej Nowej Soli, a w końcu, w 2006 r. przenieśli się do Bytomia Odrzańskiego. I tutaj już zakotwiczyli.
Jedna wystawa naszej malarki wkrótce odbędzie się w Warszawie, druga szykuje się w Kazimierzu Dolnym, niektóre z prac niedługo będziemy mogli podziwiać w Bytomiu. Kolejna wystawa, jeszcze w tym roku, będzie być może w Gdańsku. O kolejnym sezonie artystka jeszcze nie myśli. – Na razie koncentruję się tylko na tym roku, żeby dotrwać cało i zdrowo – tłumaczy z uśmiechem. – To jest takie męczące? Psychicznie? Fizycznie? – dopytuję. – Jedno i drugie. Mam taki charakter, że planuję za dużo i potem muszę siedzieć po nocach, żeby zdążyć ze wszystkim. A do tego są jeszcze zamówienia – odpowiada R. Brzozowska. Właśnie, obrazy malowane na zamówienie, to one pozwalają utrzymać się z pasji.

Żywiołowa  tylko na obrazie

Drugą pasją pani Renaty, która zazdrośnie spogląda na malarstwo, jest taniec. Zresztą, widać to też po tym, że wiele obrazów ma taneczne motywy. – I w końcu przepraszam się z tańcem,  który odkładałam od lat na później i zabieram się za niego nie tylko na płótnie, ale i fizycznie. Jeżdżę na lekcje flamenco do Wrocławia – opowiada malarka. Przyznaje, że gdyby nie mogła zajmować się malarstwem, to w jakikolwiek inny sposób zajmowałaby się tańcem.
- Flamenco? To musi pani być niezwykle ekspresyjną osobą – zauważam. – Czy ja taka jestem? Teraz już mniej, dzieci mnie przytemperowały – śmieje się. – Mąż też mnie przytemperował i życie – śmieje się jeszcze bardziej. A już na serio, po chwili przyznaje, że faktycznie jest osobą wesołą i  emocjonującą się. – Ale bardziej tę żywiołowość uzewnętrzniam na płótnie, niż w życiu – zastrzega. Rzeczywiście, jej obrazy są tej żywiołowości, ruchu i ekspresji pełne.

Lepiej płynąć na fali

Jak sama artystka przyznaje, jej malarstwo bardziej opiera się na odczuciach i emocjach, niż na „myśleniu”. Dlatego do oglądania jej dzieł nie trzeba uruchamiać szarych komórek, by zastanawiać się, „co autor miał na myśli”. – Na obrazach są moje przeżycia wewnętrzne i właśnie to jest odbierane przez oglądających – zaznacza R. Brzozowska.
Z natchnieniem problemów też nie ma, to już znacznie gorzej jest z czasem, kiedy zawodową pasję trzeba połączyć z  prozą życia. Dlatego praca najlepiej idzie na plenerach, całe dni malowania, bez żadnego gotowania, sprzątania, czy pilnowania latorośli…
R. Brzozowska nie narzeka też na brak pomysłów, wręcz przeciwnie, ma ich za dużo. – Czasami żałuję, bo muszę je odkładać na później, tylko szkicuję zamysł, licząc, że do niego później wrócę. Ale wtedy zwykle nie czuję już tego, co czułam w pierwszym momencie. Chciałabym mieć ten komfort, że gdy tylko pomysł się pojawia, to „strzelam” go na płótno. – tłumaczy. – Jakieś plany zawodowe? Marzenia? – pytam. –  Konkretnych planów zawodowych nie mam – odpowiada. – Idę na żywioł i biorę to, co jest. Życie tak zaskakuje, że lepiej popłynąć na tej fali, niż planować…

Krzysztof Koziołek

Tygodnik Krąg

Tagi: , , , , , , ,

Szaleństwo i spełnienie – Sentir Flamenco

W kwietniu 2010 r. GALERIA PANORAMA, działająca przy Krakowskim Centrum Konferencyjnym DWÓR W TOMASZOWICACH, zaczyna sezon wystawienniczy, który zainauguruje wernisaż malarstwa o tematyce flamenco. Swoje prace zaprezentują dwie artystki Renata Brzozowska i Roma Rymszewicz – Ranz.

Wystawa SZALEŃSTWO I SPEŁNIENIE, jest wyjątkowym wydarzeniem, gdyż rzadko w Krakowie organizowane są wystawy malarstwa poświęconego Hiszpanii, jej sztuce, obyczajom i kolorytowi, a jeszcze rzadziej prezentowane są obrazy poświęcone kobiecie i flamenco.

Wernisaż wystawy SZALEŃSTWO I SPEŁNIENIE: środa 21 kwietnia 2010 roku o godz. 18.00

Dwór w Tomaszowicach
ul. Krakowska 68, Tomaszowice, 32-085 Modlnica.

Wstęp na wernisaż i wystawę jest bezpłatny. Zapraszamy!

www.galeria-panorama

Tagi: , , ,

Flamenco w Krakowie

Miłośników gorących rytmów Andaluzji podgrzewanych ekspresyjnym „biciem obcasów” tancerek już dzisiaj informuję i zapraszam na wernisaż wystawy Flamenco, która odbędzie się pod patronatem Ambasady Hiszpanii w Krakowskim Centrum Konferencyjnym – Dwór w Tomaszowicach 21 kwietnia br.

Więcej informacji odnośnie wernisażu podam na początku kwietnia, a póki co zamykam się w pracowni z nadzieją, że uda mi się ekspresję tego niezwykle żywiołowego tańca przenieść na płótna w „tańcu z pędzlem”.

Tagi: , ,

Kobiety nie tylko o kobietach…

Zapraszam do oglądnięcia mini fotoreportażu z wernisażu w Centrum Artystycznym Radomska 13 w Warszawie, gdzie  odbyły się wernisaże wystawy fotografii Malwiny de Bradé i mojego malarstwa, spektakl „Czas kobiety” według poezji Marleny Zynger, oraz spotkanie ze zdobywczynią Korony Ziemi, alpinistką i himalaistką Anną Czerwińską.

Fotoreportaż

Mój album na Facebook-u.

Tagi: , , ,

Kura nie całkiem domowa – kobiety nie tylko o kobietach

Centrum Artystyczne Radomska13 w Warszawie zaprasza na spotkanie „Kura nie całkiem domowa…”, podczas którego twórcze, wrażliwe i odważne kobiety zaprezentują swoje artystyczne i życiowe osiągnięcia.

Spotkanie odbędzie się w sobotę, 6 marca 2010 r. o godz. 17.00 w Centrum Artystycznym Radomska13 w Warszawie.

W programie:

- wernisaż wystawy malarstwa Renaty Brzozowskiej,

- wernisaż wystawy fotografii Malwiny de Bradé,

- spektakl wg poezji Marleny Zynger „Czas śpiewu kobiety. Odsłona pierwsza”,

- spotkanie z Anną Czerwińską – alpinistką, himalaistką

6 marca 2010 godz. 17.00

Centrum Artystyczne Radomska13,

Warszawa ul. Radomska 13/21 – sala widowiskowa wejście C

www.radomska13.art.pl

Tagi: , , , , , , ,

Wystawa zbiorowa „Emocje oswojone”

22.11.2009 | Brak Komentarzy | Kategoria: Flamenco, Kapelusze, Malarstwo olejne

2 grudnia 2009 roku o godzinie 19.00 w Hotelu Rubinstein w Krakowie przy ul. Szerokiej 12 odbędzie się wernisaż „Emocje oswojone” na którym wystawione zostaną prace: Ewy Guzy, Anny Rony, Magdaleny Nałęcz, Joanny Tokarczyk i moje.

Wernisaż organizuje GALEARNIA The Two of Us, która powstała z zamiłowania do sztuki, dobrego towarzystwa i lodów różanych. GALEARNIA jest galerią prezentującą i promującą wyłącznie twórczość KOBIET,wspierając artystki w realizacji ich pomysłów i marzeń.

Tagi: , ,

Wystawa na koncercie „Duende”

14.09.2009 | Brak Komentarzy | Kategoria: Flamenco, Malarstwo olejne, Taniec

9 września moje obrazy z kolekcji „Flamenco” wzięły udział w małej wystawie podczas koncertu „Duende” w Centralnym Basenie Artystycznym w Warszawie. Za zaproszenie dziękuję Joannie Stróżewskiej

W trakcie koncertu oprócz kompozycji Mateo Gallito, usłyszeć można było również kawałki sewilskiego kompozytora Davida Dorantesa.

Oprócz wielkiej dawki energii, którą w muzykę i taniec wnieśli wspaniali muzycy, z prawdziwą przyjemnością mogłam się również spotkać z ludźmi, których wcześniej znałam wirtualnie. Dziękuję Wam bardzo za przybycie. Szkoda tylko, że na dłuższą rozmowę nie było czasu – ale wszystko da się nadrobić.  Postaram się swój przyszły pobyt zaplanować tak, aby znaleźć czas na rozmowę przy kawie, czy strawie i winie :)

Tagi: , , ,

Wernisaż w Galerii Glaza

Wystawa udała się pięknie, był porywający taniec, dużo się działo i wielu przyszło popatrzeć i posłuchać.

Specjalne podziękowania dla pani Barbary i całej galeryjnej „ekipy” oraz wszystkich którzy przyszli. A miłośnikom mojego malartwa, którzy nie mieli okazji wziąć udziału w wernisażu proponuję do przeczytania artykuł Ewy Kowalskiej z mmtrojmiasto.pl cyt.:

„Długi Targ w klimacie gorącej Andaluzji

Wśród wielu dźwięków unoszących się dzisiejszego wieczora nad Długim Targiem, szczególnie wyraźne były gorące rytmy rodem z Andaluzji, płynące z przedproża galerii sztuki Glaza Expo Design.

Tuż po godzinie 18 rozpoczął się tutaj wernisaż malarstwa Renaty Brzozowskiej, dla której twórczą inspirację stanowią taniec i kobiety. Uzupełnieniem malowanych rozgrzewającą kolorystyką obrazów był pokaz flamenco, w wykonaniu Beaty Jasnoch ze Studia Tańca La Pasion i jej podopiecznych – Beaty Tyszki, Marii Miotk i Agnieszki Ścibor. Tańczące dziewczyny oczarowywały zgromadzonych widzów nie tylko rozkołysanymi ruchami, ale także pięknymi strojami.

Porywające rytmy flamenco mogłyby zdominować spotkanie i przyćmić istotę wieczoru. Siła obrazów na tyle jednak przyciągała wzrok, że młoda malarka pozostawała w centrum zainteresowania. Czuwającym nad całością gospodarzom wernisażu Barbarze i Tomaszowi Glaza wspaniale udało się więc stworzyć pomost między malarstwem i tańcem oraz zaproszonymi gośćmi i spacerującymi po Długim Targu turystami. Dzięki nim, malarce i tancerkom, Andaluzja zagościła w sercu wielokulturowego miasta.”

żródło : www.mmtrojmiasto.pl

Zapraszam do mini galerii z wernisażu

Tagi: , , , ,