Bądź na bieżąco - RSS

Spotkania z flamenco

02.08.2013 | Brak Komentarzy | Kategoria: Bez kategorii

Za przyczyną pani Emilii Krzyżanowskiej, która zorganizowała moją wystawę połączoną z występem w Art.Bem’ie miałam w tym roku 13 kwietnia okazję uczestniczyć we wspaniałym wydarzeniu.

Choć zdarzenie przebyło już – warto o nim wspomnieć, bo kipiało od ducha flamenco. Udało mi się zrobić wiele zdjęć z nienajgorszym skutkiem. Niektóre już wykorzystałam do pracy malarskiej ;)

Był to koncert flamenco w wykonaniu artystów i adeptów FlamencoArte zatytułowany “Opowieści z Andaluzji” z narracją Mirelli Gliwińskiej, muzyką na żywo i elementami scenografii.

Poznałam też osobiście Nadię Mazur zanim zobaczyłam na scenie jej niezwykłą pasję w tańcu i ogromną energię jaką obdarzyła publiczność.

Przeczytaj Całość »

Kobieta z pasją

30.05.2012 | Brak Komentarzy | Kategoria: Bez kategorii

  W kwietniu prezentowałam swoje malarstwo w galerii Wieża Sztuki w Kielcach. Na wystawie znalazły się obrazy olejne przedstawiające relację kobiety z mężczyzną ukazane na serii obrazów o tematyce tango. Uzupełnieniem tajemniczego świata tańca były prace ukazujące w ciepłych gamach kolorystycznych ekspresyjne tancerki flamenco.

„Ogrody polskie, ogrody japońskie” w Kielcach

  Krótki filmik zrealizowany przez iTV Kielce z wernisażu wystawy „Ogrody polskie, ogrody japońskie” w Galerii „Wieża Sztuki” w Kielcach.

  „Ogrody polskie, ogrody japońskie” to tytuł wystawy grupy artystów skupionych przy Sisto Gallery, których prace są punktem wyjścia do snucia opowieści o tym, co w sztuce zaskakuje, przyciąga uwagę, co wywołuje w nas poczucie ładu, koi zmysły i uspokaja.

 

 

 

Tagi: , , , ,

Plener malarski – Boruja

   Krótki reportaż z ostatniego pleneru malarskiego na którym miałam przyjemność przebywać w czerwcu tego roku. XII Międzynarodowy Plener Malarski w Pensjonacie Pella&Wacek – Boruja 2011

Tagi: , , , , , , ,

Starocie odgrzebane

03.07.2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: Akty, Bez kategorii, Malarstwo olejne

   W ramach porządkowania dysku odnalazłam dwa materiały dokumentujące moje wystawy sprzed kilku lat. Zawiesiłam więc je w sieci, gdzie mam nadzieję nie zginą bezpowrotnie wśród narastającej ilości plików.

Tagi: , , , , ,

Wieczór Flamenco w Olympic Casino Wrocław

„Magdalena Navareete ze swoim zespołem była jedną z wielu atrakcji wieczoru flamenco zorganizowanym 28 maja 2010 w Olympic Casino Wrocław. Podczas wieczoru można było usłyszeć jedyny w swoim rodzaju śpiew flamenco oraz podziwiać taniec stworzony przez andaluzyjskich cyganów.
W trakcie wieczoru można było również oglądać obrazy olejne Renaty Brzozowskiej. W centrum zainteresowania artystki jest postać kobiety, jej doskonałe ciało i tajemnicza dusza. Najlepiej tą doskonałość oddaje taniec, którego ekspresję podziwiać można w pracach malarki.
Wieczór Flamenco w Olympic Casino Wrocław, był kolejną imprezą przybliżajacą gościom kasyna kulturę krajów hiszpańsko języcznych.”

cyt. Punkt informacji kulturalnej Wrocław

Tagi: , , ,

Długo odkrywany wernisaż

  Trzeba było dostawiać krzeseł, tylu widzów przyszło oglądać wystawę miejscowej malarki Renaty Brzozowskiej. Wernisaż bytomskiej artystki odbył się w czwartek 18 listopada. Na imprezę przyszło około 70 osób, nie tylko z Bytomia Odrzańskiego. Zachwyt i zaskoczenie, tak najkrócej i najtrafniej można opisać reakcje gości wchodzących do galerii „Pod regałem” mieszczącej się w bibliotece publicznej.

  Otwarta właśnie wystawa jest w dorobku R. Brzozowskiej pierwszą (od kilku lat mieszkającej w Bytomiu Odrzańskim) w tym mieście. – Mogę tylko przeprosić, że tak długo trwało odkrywanie tej artystki – mówiła z uśmiechem dyrektorka biblioteki Janina Czechanowska, witając malarkę. – Dlaczego zdecydowała się pani zamieszkać akurat u nas? – pytał burmistrz Jacek Sauter. – To jedyne takie miejsce w Polsce, które ma specyficzną aurę. Przyjechałam tu w ósmym miesiącu ciąży z pierwszym dzieckiem, stanęłam na wzgórzu i stwierdziłam, że będę tu mieszkać – odpowiedziała R. Brzozowska. A potem były pytania i opowieści o malowaniu, przeplatane występami tancerek ze szkoły tańca „Rytm”.

Tańczy, maluje i dużo się śmieje

  – Idę na żywioł i biorę to, co jest. Życie tak zaskakuje, że lepiej popłynąć na tej fali, niż planować… – mówi bytomska malarka Renata Brzozowska.

 Niewielu mieszkańców Bytomia Odrzańskiego wie, że w jednym z domków, w pracowni na piętrze dniami i nocami swoje obrazy maluje Renata Brzozowska. – Ci najbliżsi sąsiedzi to może wiedzą, ale ci dalsi to już pewnie nie. Zresztą, zbyt wiele okazji do poznania się to nie ma, bo   albo siedzę w pracowni, albo jeżdżę z obrazami po świecie – śmieje się R. Brzozowska. Wkrótce taka okazja będzie. 19 listopada w bytomskiej bibliotece odbędzie się wernisaż jej wystawy.

Zakotwiczyli w Bytomiu

Pani Renata urodziła się w Bogdańcu koło Gorzowa, potem mieszkała w Kwiatkowicach, a później w Gorzowie. Ale że marzyła o tym, by  „zbiec” z tego miasta i z domu rodzinnego, zdała do liceum plastycznego w Poznaniu. Potem za mężczyzną pojechała do Bydgoszczy, skąd obydwoje przeprowadzili się do jego rodzinnej Nowej Soli, a w końcu, w 2006 r. przenieśli się do Bytomia Odrzańskiego. I tutaj już zakotwiczyli.
Jedna wystawa naszej malarki wkrótce odbędzie się w Warszawie, druga szykuje się w Kazimierzu Dolnym, niektóre z prac niedługo będziemy mogli podziwiać w Bytomiu. Kolejna wystawa, jeszcze w tym roku, będzie być może w Gdańsku. O kolejnym sezonie artystka jeszcze nie myśli. – Na razie koncentruję się tylko na tym roku, żeby dotrwać cało i zdrowo – tłumaczy z uśmiechem. – To jest takie męczące? Psychicznie? Fizycznie? – dopytuję. – Jedno i drugie. Mam taki charakter, że planuję za dużo i potem muszę siedzieć po nocach, żeby zdążyć ze wszystkim. A do tego są jeszcze zamówienia – odpowiada R. Brzozowska. Właśnie, obrazy malowane na zamówienie, to one pozwalają utrzymać się z pasji.

Żywiołowa  tylko na obrazie

Drugą pasją pani Renaty, która zazdrośnie spogląda na malarstwo, jest taniec. Zresztą, widać to też po tym, że wiele obrazów ma taneczne motywy. – I w końcu przepraszam się z tańcem,  który odkładałam od lat na później i zabieram się za niego nie tylko na płótnie, ale i fizycznie. Jeżdżę na lekcje flamenco do Wrocławia – opowiada malarka. Przyznaje, że gdyby nie mogła zajmować się malarstwem, to w jakikolwiek inny sposób zajmowałaby się tańcem.
- Flamenco? To musi pani być niezwykle ekspresyjną osobą – zauważam. – Czy ja taka jestem? Teraz już mniej, dzieci mnie przytemperowały – śmieje się. – Mąż też mnie przytemperował i życie – śmieje się jeszcze bardziej. A już na serio, po chwili przyznaje, że faktycznie jest osobą wesołą i  emocjonującą się. – Ale bardziej tę żywiołowość uzewnętrzniam na płótnie, niż w życiu – zastrzega. Rzeczywiście, jej obrazy są tej żywiołowości, ruchu i ekspresji pełne.

Lepiej płynąć na fali

Jak sama artystka przyznaje, jej malarstwo bardziej opiera się na odczuciach i emocjach, niż na „myśleniu”. Dlatego do oglądania jej dzieł nie trzeba uruchamiać szarych komórek, by zastanawiać się, „co autor miał na myśli”. – Na obrazach są moje przeżycia wewnętrzne i właśnie to jest odbierane przez oglądających – zaznacza R. Brzozowska.
Z natchnieniem problemów też nie ma, to już znacznie gorzej jest z czasem, kiedy zawodową pasję trzeba połączyć z  prozą życia. Dlatego praca najlepiej idzie na plenerach, całe dni malowania, bez żadnego gotowania, sprzątania, czy pilnowania latorośli…
R. Brzozowska nie narzeka też na brak pomysłów, wręcz przeciwnie, ma ich za dużo. – Czasami żałuję, bo muszę je odkładać na później, tylko szkicuję zamysł, licząc, że do niego później wrócę. Ale wtedy zwykle nie czuję już tego, co czułam w pierwszym momencie. Chciałabym mieć ten komfort, że gdy tylko pomysł się pojawia, to „strzelam” go na płótno. – tłumaczy. – Jakieś plany zawodowe? Marzenia? – pytam. –  Konkretnych planów zawodowych nie mam – odpowiada. – Idę na żywioł i biorę to, co jest. Życie tak zaskakuje, że lepiej popłynąć na tej fali, niż planować…

Krzysztof Koziołek

Tygodnik Krąg

Tagi: , , , , , , ,

Szaleństwo i spełnienie – Sentir Flamenco

W kwietniu 2010 r. GALERIA PANORAMA, działająca przy Krakowskim Centrum Konferencyjnym DWÓR W TOMASZOWICACH, zaczyna sezon wystawienniczy, który zainauguruje wernisaż malarstwa o tematyce flamenco. Swoje prace zaprezentują dwie artystki Renata Brzozowska i Roma Rymszewicz – Ranz.

Wystawa SZALEŃSTWO I SPEŁNIENIE, jest wyjątkowym wydarzeniem, gdyż rzadko w Krakowie organizowane są wystawy malarstwa poświęconego Hiszpanii, jej sztuce, obyczajom i kolorytowi, a jeszcze rzadziej prezentowane są obrazy poświęcone kobiecie i flamenco.

Wernisaż wystawy SZALEŃSTWO I SPEŁNIENIE: środa 21 kwietnia 2010 roku o godz. 18.00

Dwór w Tomaszowicach
ul. Krakowska 68, Tomaszowice, 32-085 Modlnica.

Wstęp na wernisaż i wystawę jest bezpłatny. Zapraszamy!

www.galeria-panorama

Tagi: , , ,

Flamenco w Krakowie

Miłośników gorących rytmów Andaluzji podgrzewanych ekspresyjnym „biciem obcasów” tancerek już dzisiaj informuję i zapraszam na wernisaż wystawy Flamenco, która odbędzie się pod patronatem Ambasady Hiszpanii w Krakowskim Centrum Konferencyjnym – Dwór w Tomaszowicach 21 kwietnia br.

Więcej informacji odnośnie wernisażu podam na początku kwietnia, a póki co zamykam się w pracowni z nadzieją, że uda mi się ekspresję tego niezwykle żywiołowego tańca przenieść na płótna w „tańcu z pędzlem”.

Tagi: , ,

Kura nie całkiem domowa – kobiety nie tylko o kobietach

Centrum Artystyczne Radomska13 w Warszawie zaprasza na spotkanie „Kura nie całkiem domowa…”, podczas którego twórcze, wrażliwe i odważne kobiety zaprezentują swoje artystyczne i życiowe osiągnięcia.

Spotkanie odbędzie się w sobotę, 6 marca 2010 r. o godz. 17.00 w Centrum Artystycznym Radomska13 w Warszawie.

W programie:

- wernisaż wystawy malarstwa Renaty Brzozowskiej,

- wernisaż wystawy fotografii Malwiny de Bradé,

- spektakl wg poezji Marleny Zynger „Czas śpiewu kobiety. Odsłona pierwsza”,

- spotkanie z Anną Czerwińską – alpinistką, himalaistką

6 marca 2010 godz. 17.00

Centrum Artystyczne Radomska13,

Warszawa ul. Radomska 13/21 – sala widowiskowa wejście C

www.radomska13.art.pl

Tagi: , , , , , , ,